| Przetarg na białe certyfikaty "już" w drugim półroczu | |
| 01.02.2012 | |
| Wiceprezes URE, Maciej Bando uważa, iż pierwszy przetarg na białe certyfikaty ogłoszony zostanie prawdopodobnie w trzecim kwartale lub na przełomie trzeciego i czwartego kwartału bieżącego roku. Urząd Regulacji Energetyki już w ubiegłym roku informował, że na szybkie wdrożenie ustawy o efektywności energetycznej, a konkretnie na ogłoszenie przetargów na białe certyfikaty, raczej nie ma co liczyć, bo brakuje podstawowych aktów wykonawczych do ustawy. Ponad to URE brakuje kadr by wykonać te zadania. Minęło kilka miesięcy, a sytuacja się nie zmieniła i wszystko wskazuje na to, że pierwszy przetarg na białe certyfikaty nie ruszy w pierwszym półroczu 2012 roku. URE jest gotowy do realizacji obowiązków wynikających z ustawy o efektywności energetycznej o tyle, że ma przygotowaną strategię działania. Nadal jednak brakuje kadr oraz podstawowych aktów wykonawczych do ustawy o efektywności energetycznej, takich jak rozporządzenie Ministra Gospodarki dotyczące szkoleń i potwierdzenia kwalifikacji audytorów energetycznych. Do przetargu na białe certyfikaty można będzie przystąpić tylko wówczas, gdy podmiot uprawniony złoży poprawnie wypełniony wniosek wraz z audytem wykonanym przez audytorów, których uprawnienia nie mogą jeszcze zostać zweryfikowane przez odpowiednie komisje kwalifikacyjne, bo nie ma ku temu podstaw prawnych. Ustawa o efektywności energetycznej, która weszła w życie latem 2011 r. ma obowiązywać do końca 2016 r. Natomiast do końca 2015 roku powinny zostać wyłonione w przetargach przedsięwzięcia, którym zostaną przyznane białe certyfikaty. Z powodu ograniczonego czasu działania ustawy o efektywności energetycznej i opóźniającego się startu przetargów na białe certyfikaty rosną szanse na ich zdobycie przez przedsiębiorców, którzy już zainwestowali w oszczędzanie energii. O białe certyfikaty będą mogły się ubiegać przedsięwzięcia nowe, ale także zrealizowane po 1 stycznia 2011 roku. Certyfikaty dla przedsięwzięć zrealizowanych będą mogły być wprowadzane do obrotu od razu, natomiast w odniesieniu do inwestycji niezrealizowanych może wystąpić sytuacja, w której będą one trafiały do obrotu dopiero po zakończeniu przedsięwzięcia i jego pozytywnej weryfikacji w zakresie założonych celów oszczędnościowych, co musi się stać do końca 2016 roku. W związku z tym im później ruszą przetargi tym większe szanse na zdobycie certyfikatów będą miały przedsięwzięcia już zrealizowane i nowe, ale stosunkowo proste, bo w przypadku nowych inwestycji, lecz bardziej złożonych, firmom może po prostu zabraknąć czasu na ich realizację w okresie obowiązywania ustawy. | |
| Miliardy złotych z Unii Europejskiej na efektywność energetyczną | |
| wnp.pl 31.01.2012 | |
| Trwają negocjacje nad przygotowaniem budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-20. Szacuje się, że Polska otrzyma ok. 70-80 mld euro, czyli ok. 300 mld zł. Po raz pierwszy jednym z głównych celów, na jakie przeznaczone zostaną unijne pieniądze, będzie efektywność energetyczna. Efektywność energetyczna jest jednym z najbardziej modnych tematów w UE, co jest niebezpieczne, ponieważ gdy coś jest modne, to wszystkim wydaje się, że się na tym znają. W Parlamencie Europejskim do jednego worka z efektywnością wrzuca się emisje CO2, energetykę rozproszoną, odnawialne źródła energii i oszczędzanie energii. W okresie 2007-13 fundusze strukturalne są wydawane na terenie całej UE , ale tylko w krajach starej UE od początku istniała możliwość wydatkowania tych pieniędzy na efektywność energetyczną. Przez pierwsze trzy lata w Polsce o tym nie było mowy. Ta możliwość pojawiła się, kiedy wybuchł kryzys, na który błyskawicznie trzeba było reagować i kiedy trzeba było szybko i umiejętnie wpompować pieniądze w rynek. Wówczas szybko udało nam się przekonać w PE , że należy dać pieniądze na efektywność energetyczną w budynkach. Wcześniej mówiono, że budynki to problem prywatnych deweloperów. Jak podkreśla, zrobiono to jednak za późno. W Polsce istnieje co prawda możliwość wydatkowania kilku procent z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego na efektywność energetyczną w budynkach, ale efekt tego jest bardzo mizerny, ponieważ pieniądze zostały przydzielone wcześniej m.in. na inne cele, jak budowa dróg czy oczyszczalni ścieków. Żeby przeznaczyć pieniądze na efektywność energetyczną w budynkach trzeba by je komuś zabrać. Jedyny kraj gdzie udało się przeznaczyć większe środki na efektywność i gdzie uruchomiono specjalne programy dotyczące efektywności energetycznej to Francja. Obecnie trwają negocjacje nad przygotowaniem budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-20. Komisja Europejska zaproponowała, aby każde państwo członkowskie otrzymało fundusze nie większe niż 2,5% jego PKB, szacuje się, że Polska otrzyma ok. 70-80 mld euro, czyli ok. 300 mld zł. Z tej kwoty 1/3 ma zostać przeznaczone na Fundusz Spójności. Wyraźnie powiedziano, że w ramach tego funduszu powinny być realizowane działania dotyczące ochrony środowiska oraz inwestycje drogowe i transportowe. Po odcięciu pieniędzy na Fundusz Spójności pozostaje 70%, z których należy odjąć 25% na Europejski Fundusz Społeczny. Z pozostałych pieniędzy, które będą w Europejskim Funduszu Rozwoju Regionalnego, minimum 50% ma zostać przeznaczone na 3 cele: wsparcie innowacji, wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz - co jest nowością - na efektywność energetyczną. Na wsparcie efektywności ma zostać przeznaczone co najmniej 6% z tego Funduszu. Po raz pierwszy w sposób tak jednoznaczny wskazano, że pieniądze z funduszy unijnych mają być przeznaczone na wzrost efektywności energetycznej. Trzeba się dobrze przygotować do wydania tych środków. Trzeba jasno określić, co w Polsce z zakresu efektywności energetycznej jest najważniejsze i na co chcemy przeznaczyć pieniądze europejskie, do których dołożymy pieniądze polskie. Trzeba także wskazać, kto ma się zająć realizacją działań proefektywnościowych, czy będzie to realizowane z poziomu rządowego, samorządowego czy też w ramach PPP. Wykorzystanie środków unijnych na efektywność energetyczną musi być zgodne z prawem polskim, więc musi się ono zmienić. Trzeba zapisać, że w programach operacyjnych realizowanych przez rząd jak i w programach regionalnych mogą być realizowane przedsięwzięcia proefektywnościowe. Decyzja w sprawie podziału unijnego budżetu ma lata 2014-2020 zapadnie prawdopodobnie pod koniec roku 2013. | |
| Budynki zeroenergetyczne | |
| 16.01.2012 | |
| Zgodnie z regulacjami UE, od końca 2020 r. wszystkie nowo oddawane budynki będą musiały mieć niemal zerowe zużycie energii. Dyrektywa Unii Europejskiej w zakresie budownictwa zeroenergetycznego jest dość restrykcyjna i zdaniem wielu wprowadzenie jej w życie w 100% będzie bardzo trudne w tym czasie. Zdaniem sceptyków, w przypadku budownictwa mieszkaniowego, zwłaszcza indywidualnego, są techniczne rozwiązania pozwalające na spełnienie tych wymagań, problemem tu może okazać się koszt. Natomiast jeśli chodzi o budynki komercyjne, w gęstej zabudowie w mieście, to będzie bardzo trudne też z technicznego punktu widzenia. Zgodnie z dyrektywą, nowe obiekty oddawane po roku 2020 budynki powinny być netto zero energetyczne. Trwają jeszcze szczegółowe dyskusje nad definicjami, ale należy się spodziewać, że takie obiekty będą musiały się charakteryzować bardzo niską konsumpcją energii i będzie konieczne instalowanie urządzeń wytwarzających energię ze źródeł odnawialnych żeby móc to zbilansować. Zwraca uwagę, że oczywiście można budować budynki w sposób bardziej oszczędny i można stosować OZE, jak np. pompy ciepła, ale nie zawsze jest to możliwe na dużą skalę. W przypadku budynków przemysłowych i handlowych, nie leżących w gęstej zabudowie, z dużą powierzchnią dachu i działki, gdzie jest dużo miejsca na panele fotowoltaniczne czy wiatraki, spełnienie tych wymogów będzie prostsze. | |
| Opłacalne budynki energooszczędne | |
| 09.01.2012 | |
| Rozwój budownictwa energooszczędnego na masową skalę nie tylko jest możliwy, ale również opłacalny. Jeżeli energooszczędność uwzględnia się już na etapie projektowania, to już obecnie można realizować energooszczędne budynki, których koszty budowy są porównywalne z kosztami budowy budynków tradycyjnych, a ich eksploatacja jest znacznie tańsza. Budynki energooszczędne są ważnym etapem w dochodzeniu do standardu zero i plus energetycznego. Najbliższym zadaniem, zdefiniowanym w zmienionej dyrektywie Parlamentu Europejskiego w sprawie charakterystyki energetycznej budynku są domy o niemal zerowym zużyciu energii. Nad definicją określenia „niemal” trwają ciągle prace. Ale biorąc pod uwagę fakt, iż w dyrektywie mówi się o opłacalności ekonomicznej, w efekcie może się okazać, że w przypadku Polski to "niemal" zerowe zapotrzebowanie energii może oznaczać poziom 50 kWh/(mkw*rok). To wielkość dużo wyższa niż w przypadku budynków pasywnych, jednak jest to o około 2,5-3 razy mniej niż w budynkach wznoszonych obecnie. Takich wymagań nie tylko nie można się obawiać, a tym bardziej nie powinno się nimi straszyć, bo przypadku większości budynków obecnie dostępne technologie pozwalają na to, by wskaźnik 50 kWh/(mkw*rok) osiągać na poziomie opłacalności inwestycji. Tylko w odniesieniu do pewnych, specyficznych budynków może się to okazać trudniejsze lub nieco droższe. Gdyby zostały wprowadzane systemowe rozwiązania, np. systematyczny i przewidywalny wzrost wymagań dotyczących energooszczędności, tak by do celu zbliżać się stopniowo z obecnego poziomu około 150 kWh/(mkw*rok), to przyśpieszyłoby proces wzrostu zainteresowania energooszczędnym budownictwem. | |
| Certyfikaty energooszczędnych budynków | |
| 02.01.2012 | |
| Coraz więcej budynków posiada certyfikaty świadczące, że dany obiekt jest energooszczędny i tańszy w eksploatacji. Rynek zielonych biurowców na przestrzeni ostatnich paru lat bardzo dynamicznie się rozwija - i to nie tylko w Warszawie, ale też w innych miastach Polski: Wrocławiu, Gdańsku, Rzeszowie, Krakowie czy Poznaniu. Inwestorzy zdają sobie sprawę, że certyfikat potwierdzający mniejsze zużycie energii (nawet o 40% w stosunku do obiektów referencyjnych), oszczędność wody i bardziej korzystne dla zdrowia rozwiązania zastosowane w danym budynku wpływają w znaczący sposób na podwyższenie wartości obiektu, co ma znaczenie w obrocie nieruchomościami. W Polsce pojawiły się pierwsze budynki z certyfikatami LEED i BREEAM. Obecnie w Polsce jest około 70 budynków pretendujących do certyfikacji BREEAM i ponad 100 jeśli chodzi o LEED. Dla najemców wybór ekologicznego budynku ma znaczenie pod wieloma względami - są to zarówno kwestie wymagań korporacyjnych i budowania wizerunku odpowiedzialnej, ekologicznej firmy, jak również aspekty czysto finansowe związane z niższymi kosztami eksploatacji powierzchni biurowej, choćby pod względem zużycia energii. W przyszłości znaczenie ekologiczności w budynkach biurowych będzie na pewno jeszcze bardziej wzrastać. Zielone budynki są tańsze w eksploatacji. Wpływają na to np. energooszczędne windy, które odzyskują energię podczas zjeżdżania, systemy oświetlenia i klimatyzacja spięte z BMS (Building Management System) i kontrolą dostępu - odbicie się kartą kontroli dostępu przy wyjściu z biura automatycznie wyłącza oświetlenie i klimatyzację w danych pomieszczeniach. Podzielnie klimatyzacji na małe strefy ułatwia energooszczędne sterowanie i dostosowanie temperatury do potrzeb mniejszych grup pracowników. System klimatyzacji można także spiąć z BMS, tak aby działał w normalnym trybie w dni powszednie w godzinach pracy, natomiast wieczorem oraz w weekendy i święta przechodził w tryb ekonomiczny. Dobrym rozwiązaniem jest wyposażenie łazienek w czujniki, które po upłynięciu określonego czasu bez ruchu wyłączają oświetlenie i zamykają zawory wody. Natomiast uchylne, wielkopowierzchniowe okna zagwarantują dostęp światła dziennego i świeżego powietrza. | |